Kolekcjoner Butów

Lunar Flyknit 1+ do marynarki

Rzecz ma miejsce kilka tygodni temu. Słyszymy pukanie do drzwi. Tak zwany judasz podpowiada, że człowiek stojący za nimi to kurier, który najczęściej dostarcza przesyłki, z których jesteśmy niezmiernie zadowoleni.

Procedura odbioru jest standardowa. Dzień dobry. Podpis. Dziękuję i do widzenia. W międzyczasie pada jeszcze tak zwany small talk – nie sądziłem, że pana zastanę. A tak, mam dzisiaj wolne.

Pomarańczowe, standardowe i doskonale znane nam wszystkim pudełko zawiera drobniutkie, leciutkie, fascynujące nas od przeszło roku buty wykonane w technologii Flyknit. Aby być dokładnym – to Nike Lunar Flyknit 1+.

Nie ważne, że w samych bokserkach, skoro buty przyjechały trzeba coś z nimi zrobić i przynajmniej założyć na nogi tak szybko jak to tylko możliwe. Lustro w przedpokoju pozwala podziwiać piękne kształty, a także pasujące do wspomnianych przed chwilą Lunar Flyknit 1+.

Jakie są? Buty oczywiście, nie kształty, bo te wiadomo, że wybitnie atrakcyjne. Na pierwszy rzut oka, ręki i nogi – niewiarygodnie wygodne, bardzo lekkie i świetnie leżące na stopie. Z  całą pewnością od czasu Nike Free Run2+ jest to zdecydowanie najwygodniejszy buty jaki dane było nam założyć.

Skoro jednak przytrafił się jeden z nielicznych wolnych dni, do tego przyjechały nowe buty, trzeba szybciutko sprawdzić jak sprawdzają się one w swoim miejscu przeznaczenia – na nogach, ale podczas biegu.

Przełknęliśmy gorzką pigułkę jaką była temperatura i przebyliśmy szybką, ale intensywną trasę, aby zobaczyć (przynajmniej powierzchownie) jak spisują się Lunar Flyknit 1+. No cóż, nie są to buty na mrozy, ale z całą pewnością dla amatorskich biegaczy takich jak my (a przynajmniej jeden z nas), będą idealnym dopasowaniem.

Jak już wspomnieliśmy, są cholernie lekkie i cholernie wygodne. No i wyglądają naprawdę cool. Usłyszeliśmy nawet, że są poplamione farbą. Czyli industrialnie i do tego wpasowują się w homeless style? Z pełnym przekonaniem kupujemy kolejne wersje kolorystyczne.

Nike-Flyknit-Lunar-1+-e1359395785960

Wspomnienie o tym, że Lunar Flyknit 1+ to nie but na mróz, musimy także nadmienić, że jest to idealne wręcz obuwie na ciepłe wiosenne i letnie dni. Zastanawia nas tylko kwestia stylu i mody. Otóż, panowie w Nike, Mark Palmer, Charlie Denson jak i wszyscy inni święci, zwykle stosują się do dress code firmy, w której pracują.

A jaki jest dress code w Nike?

CEO i szefowi operacyjnemu, czyli dwóm (obok Thinkera Hatfielda) osobom w Nike, nie wypada chodzić w bluzie lub spodniach od dresu. W pracy widzimy ich w marynarce, jeansach i … jednym z topowych modeli butów Nike. Coś ala Gregory House, tylko w nieco lepiej pasujących do siebie elementach.

Zarówno Denson jak i Palmer podczas premiery technologii Flyknit mieli na nogach wspomniane wcześniej Free Run2+, które wręcz idealnie pasowały do ich szytych na miarę marynarek. Co więcej Run2+ były w roli uzupełnienia stroju formalnego po prostu fenomenalne.

Nas zastanawia teraz, jak Lunar Flyknit 1+ będą komponowały się z takim strojem i czy to zestawienie zostanie przyjęte z tak dużą dozą entuzjazmu z jaką spotkało się wkładanie butów do biegania, do marynarki.

W nas istnieje silne wewnętrzne przekonanie, że Lunar Flyknit 1+ będzie komponował się całkiem nieźle i nie będzie przeszkodą, żeby właśnie ten dokładnie model założyć w casual friday do pracy.

A co Wy myślicie?

P.S. Niedługo pokażemy zdjęcia.

O autorze Zobacz wszystkie wpisy Autor

Kolekcjoner Butow

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *